ZAUWAŻALNA RÓŻNICA W METODYCE

Wstanie od stołu i przejście na scenę jest zawsze momentem trudnym: tak dla reżysera, jak i dla aktorów. Tym trudniejszym, im dłużej oczekiwa­nym. Wszystko, co zostało precyzyjnie ustalone w statycznej i kameralnej sytuacji skupienia przy stole, wszystkie półtony, cała intymność wzajem­nych kontaktów – wszystko to rozwiewa się w zmienionych warunkach, w przestrzeni wymagającej innych środków działania. Robotę trzeba zaczynać niemal od początku. (Był to notabene jeden z koronnych argu­mentów przeciwników prób stolikowych.) Wielu reżyserów, aby uniknąć zniechęcenia spowodowanego stwierdzeniem tej oczywistości zaczyna pró­by sceniczne od ćwiczeń.   Zauważalna różnica w metodyce prowadzenia prób scenicznych dałaby się właśnie sprowadzić do tego, czy reżyser od początku zmierza bezpośrednio do rezultatu pracując na materiale literac­kim sztuki, czy też dochodzi do niego drogą okrężną poprzez improwizowa­ne ćwiczenia.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zofia i jestem twórcą bloga, który właśnie czytasz. Większość wpisów jest nasiąknięta tematem techniki, ponieważ jest to najbliższe mojemu sercu. Bardzo serdecznie zapraszam do lektury!