Z NAUKOWEJ INTERPRETACJI

Pozwoliłem sobie obszerniej zreferować poglądy estetyczne Johna Deweya z kilku powodów. Po pierwsze, są one próbą naukowej interpreta­cji zjawisk znanych każdemu twórcy teatru i filmu z własnej praktyki, zaś szczególną zaletą Deweya jest trafność niektórych lapidarnych sformuło­wań. Po wtóre, ponieważ twórcy zazwyczaj obawiają się rozważań natury ogólnoestetycznej, w mniemaniu, że spotkają się z zarzutem teoretyzowa­nia, jakby ten był równoznaczny z zarzutem twórczej indolencji. Po trzecie wreszcie, jest to próba odpowiedzi na trend „sztuki intelektualnej”, modny ostatnimi laty, który spowodował, iż wstydliwie jest mówić o emocjach, zapominając, że w ten sposób podcina się własną gałąź. 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zofia i jestem twórcą bloga, który właśnie czytasz. Większość wpisów jest nasiąknięta tematem techniki, ponieważ jest to najbliższe mojemu sercu. Bardzo serdecznie zapraszam do lektury!