REŻYSER ZASIADA NA WIDOWNI

Tytuł może być mylący: niewielu reżyserów zasiada na widowni, kiedy już wypełnia ją publiczność. Niektórzy w czasie przedstawienia kryją się za kulisami, inni stają w głębi widowni gotowi w każdej chwili uciec, gdy tylko spektakl zacznie się potykać, inni wreszcie w ogóle unikają teatru, gdy na afiszu figuruje ich nazwisko. Czasem reżyser sam gra jedną z ról. A więc nie idzie o fizyczną obecność reżysera wśród publiczności. Ta może mieć znaczenie tylko dla aktorów: dopingujące lub peszące. Istotna jest obec­ność duchowa.  Już w czasie prób reżyser siadając za swym stolikiem na pustej jeszcze sali teatru reprezentuje publiczność. 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zofia i jestem twórcą bloga, który właśnie czytasz. Większość wpisów jest nasiąknięta tematem techniki, ponieważ jest to najbliższe mojemu sercu. Bardzo serdecznie zapraszam do lektury!