PRZEDSTAWIENIE NA MIANO REŻYSERA

Z tego lęku przed niebytem bierze się zapewne rola, jaką pełni Tadeusz Kantor w Umarłej klasie, obecny na scenie w czasie każdego przedstawienia,pośród aktorów. I mimo, że nie nawiązuje z nimi bezpośredniego kontaktu, to przecież nie pozwala o sobie zapomnieć, o tym, że to on jest właściwym twórcą dzieła, które oglądamy.Ale na tym nie koniec. Przedstawienie nie zawsze jest na mian; reżysera. Nie wszystkie jego idee wcielają się w kształt sceniczny. Zawodzą aktorzy, zawodzą współpracownicy, opór materii okazuje się zbyt silny, reżyser ulega. Ulega czasem z pełną świadomością, widząc, że postawione przez niego zadania są zbyt trudne i przekraczają możliwości aktorów, którzy lichym wykonaniem mogą je tylko skompromitować. Wtedy sam nakłada sobie wędzidło, uskromnia własny zamysł artystyczny, kroi go na miarę sił ludzkich, którymi rozporządza. 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zofia i jestem twórcą bloga, który właśnie czytasz. Większość wpisów jest nasiąknięta tematem techniki, ponieważ jest to najbliższe mojemu sercu. Bardzo serdecznie zapraszam do lektury!