PIERWSZA PUBLICZNOŚĆ

  1. Ta wypowiedź pochodzi z okresu prób Miarki za miarkę, prowadzonych – rzecz charakterystyczna – w małej, francuskiej wiosce, z dala od wielko­miejskich centrów. Tą pierwszą publicznością nie powinny być jednak wyłącznie rodziny i przyjaciele. To zgubny zwyczaj. Życzliwa, czasem entuzjastyczna reakcja tej publiczności wprowadza w błąd realizatorów. Nazajutrz w konfrontacji z normalną widownią załamują się psychicznie: a więc nie jest tak dobrze, jest wręcz źle. Reżyser, który w końcowej fazie prób żaprasza przyjaciół, aby skonfrontować swą pracę z ich opinią, w gruncie rzeczy zabiega o pochwały, które mogłyby zagłuszyć jego nie ujawnione do końca wątpli­wości.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zofia i jestem twórcą bloga, który właśnie czytasz. Większość wpisów jest nasiąknięta tematem techniki, ponieważ jest to najbliższe mojemu sercu. Bardzo serdecznie zapraszam do lektury!