NA UŻYTEK WŁASNY

Praktycznie jest to niemal niemożliwe, nie mówiąc już o tym, że nieodpowiedzialne. Zdaniem Towstonogowa w pierwszym etapie pracy reżyser określa na własny użytek, ku czemu będzie zmierzał, ukierunkowuje swoje widzenie wychodząc od obrazu spektaklu stworzonego przez autora. Nie powinien wiązać się jeszcze konkretnym obrazem scenicznym i problemami natury technicznej. Nie ograniczać swoich zamierzeń przystępując do pracy. „W teatrze można zrobić wszystko”. Dopomaga w tym teatralna umowność. Towstonogow przestrzega przed „pierwszym reżyserskim widzeniem”. Prowadzi ono zazwyczaj do powierzchowności. Podobnie jak aktor, który z góry mówi „widzę postać” i zaczyna grać rezultat, tak i reżyser ulegając pierwszemu widzeniu przestaje drążyć utwór w głąb

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zofia i jestem twórcą bloga, który właśnie czytasz. Większość wpisów jest nasiąknięta tematem techniki, ponieważ jest to najbliższe mojemu sercu. Bardzo serdecznie zapraszam do lektury!