MYŚLĄC O WIDOWNI

Zabawne, że niemal identyczne rady znajdziemy u Logana: „Myślę o widowni, jak o ogromnym, przerażającym zwierzęciu, potworze, który chce być pokonany. […] Kiedy kurtyna idzie w górę istnieje rodzaj wyzwania wobec aktorów ze strony publiczności. «Myślicie, że jesteście wystarczająco dobrzy, aby mnie zabawić?* – pyta widz. Reżyser i jego aktorzy muszą przyjąć to wyzwanie ze spokojną, zniewalającą wyniosłością championa: «Wy szczęściarze! – powinni mówić. – Zobaczycie nas we wspaniałej sztuce! Spójrzcie, jacy jesteśmy rozluźnieni, jacy pewni siebie! Nie przestraszycie nas. (…) Bądźcie spokojni. Jesteście w rękach mistrzów». Dopiero wtedy to wielkie zwierzę poczuje się uspokojone, że jego bezcenny wieczór nie będzie stracony”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zofia i jestem twórcą bloga, który właśnie czytasz. Większość wpisów jest nasiąknięta tematem techniki, ponieważ jest to najbliższe mojemu sercu. Bardzo serdecznie zapraszam do lektury!