KONTROLA NAD DZIEŁEM

Ma słuszność pisząc, że reżyser filmowy nie ma pełnej kontroli nad swym dziełem, a „szumy” (Wollen chętnie posługuje się terminologią używaną przez cybernetyków i semiologów) spowodowane przez producenta, opera­tora i aktorów utrudniają lub wręcz uniemożliwiają krytyczny rozbiór filmu. Jest to prawdopodobnie opinia bazująca na doświadczeniach Holly­woodu — reżyserzy filmowi w Europie zawsze posiadali znacznie szersze uprawnienia, a zatem i większe możliwości wyrażania siebie poprzez film. Przykładem może służyć Godard, który praktycznie tworzy scenariusz dopiero na planie.Być może – ze względu na nieporównywalnie większą rolę, jaką pełni w filmie technika – reżyser ma tu zadanie trudniejsze niż w teatrze, gdzie też przecież nie jest łatwo przeprowadzić ścisłą granicę między tym, co należy przypisać aktorom, scenografowi, a co reżyserowi.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zofia i jestem twórcą bloga, który właśnie czytasz. Większość wpisów jest nasiąknięta tematem techniki, ponieważ jest to najbliższe mojemu sercu. Bardzo serdecznie zapraszam do lektury!