SZTUKA DOCZYTANIA

  1. Rzecz wszakże ciekawa, że „sztuki doczytania” (z niemiecka „Buchdrama „Usedrama”) rzadko bywały czytane, za to często wystawiane. Dalej, że wśród tych, którzy najgłośniej gardłowali przeciw teatrowi brak wybitnych dramaturgów. Alfred de Musset, na którego często powoływali się zwolennicy „teatru w bibliotece’’ jako na sztandarowego wroga żywego teatru, w rzeczywistości – jak dowodzi Veinstein – był wielkim miłośnikiem teatru. Zniechęcony niepowodzeniem Nocy wenec­kiejodżegnał się na pewien czas od teatru* ale chętnie i skwapjiwie doń powrócił. Krytyka teatralna dość często podnosi problem wierności autorowi. Częściej krytyka niż pisarze, którzy dobrze wiedzą, że teatr jest ich naturalnym sojusznikiem.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Mam na imię Zofia i jestem twórcą bloga, który właśnie czytasz. Większość wpisów jest nasiąknięta tematem techniki, ponieważ jest to najbliższe mojemu sercu. Bardzo serdecznie zapraszam do lektury!